Miasto nad rzeką

Ostatnie zajęcia z tłumaczeń literackich zainspirowały mnie do napisania już drugiego w historii bloga wpisu o przekładzie poezji. Jakkolwiek wydaje mi się, że sporo się nauczyłem od tamtej pory i teraz wiele rzeczy zrobiłbym inaczej, to w dalszym ciągu uważam, że tłumaczenie wierszy nie należy do najłatwiejszych zadań i jeszcze wiele mi brakuje do ideału. Takie analizy i próby tłumaczenia są całkiem przyjemnym treningiem, dlatego też chciałbym dzisiaj się przyjrzeć jednemu z utworów, które znalazłem w mojej biblioteczce, czyli Miasto nad rzeką Sławomira Kuźnickiego.

Czytaj dalej „Miasto nad rzeką”

Reklamy

Puste miejsca i krew zabitych malin

Po ostatniej recenzji nadeszła pora, aby w końcu wrócić do tematu tłumaczeń. Ostatnio pracuję sobie nad różnymi wierszami; ot tak, dla siebie, aby przetestować swoje zdolności, poprawić swój warsztat i nauczyć się czegoś nowego. Z tego względu, chciałbym dzisiaj skupić się na analizie tłumaczenia jednego z wierszy. Przekład poezji, zwłaszcza na język obcy jest dość trudnym zadaniem, dlatego może wyjść to całkiem ciekawie.  Czytaj dalej „Puste miejsca i krew zabitych malin”