Tłumaczenia ustne (I)

Przekład ustny jest dość specyficzny i zdecydowanie nie należy do najłatwiejszych. Dla mnie nie ma dużej różnicy czy muszę tłumaczyć na bieżąco, czy też odwzorowywać całe dłuższe fragmenty wypowiedzi z moich własnych notatek; jednoczesne słuchanie, rozumienie i mówienie jest piekielnie trudne. Tego typu tłumaczenia wymagają mnóstwa praktyki, opanowania oraz wiedzy — rzeczy, których nie posiadam. Pomyślałem sobie, że założenie takiego małego internetowego pseudo-dziennika mogłoby mi jakoś pomóc w nauce tego typu tłumaczeń. I stąd pomysł na dzisiejszy wpis.


Na trzecim roku anglistyki zajmujemy się dwoma kluczowymi typami tłumaczeń ustnych. We wstępie wspomniałem najpierw o tłumaczeniu na bieżąco, czyli tzw. tłumaczeniu symultanicznym — mówię jednocześnie z moim mówcą. Oczywiście występuje pewne opóźnienie (u mnie tym większe, ponieważ dopiero zaczynam się w to wdrażać), jednak przebiega to mniej więcej w tym samym czasie. Drugim typem jest tłumaczenie konsekutywne. Tutaj pozwalamy naszemu mówcy spokojnie się wypowiedzieć, robiąc notatki, które następnie pomogą nam odtworzyć całe wypowiedzi.

Jeśli chcemy się tym zajmować, to musimy umieć wykonywać wiele rzeczy na raz, musimy umieć się skupić i doskonale znać terminologię danej dziedziny (o perfekcyjnej znajomości języków nie będę tutaj wspominać, bo to chyba oczywiste). Jednak ponieważ nie jesteśmy wszechwiedzący, profesjonalni tłumacze często dostają gotowe glosariusze i informacje przed spotkaniem, aby móc przyswoić daną wiedzę i lepiej się przygotować. Ja niestety tego komfortu nie mam, bo na zajęciach idziemy na żywioł. Jest to bardziej wymagające, nie powiem, jednak z drugiej strony, w ten sposób uczymy się pracy w stresie — ot, taki skok na głęboką wodę. Dla mnie chyba największym problemem jest zapamiętywanie wszystkich informacji oraz nadążanie z mówieniem. Jak tylko prelegent zacznie podawać jakieś liczby i statystyki to już po mnie. Two hundred cars, czyli dwa tysią… nie, wait, cholera, dwieście, dwieściedwieście, DWIEŚCIE!! Zaraz, on czym on teraz mówi? Cholera, zgubiłem się. Dlatego w moich nagraniach często występują przerwy, na szczęście z czasem powinienem się z tym oswoić.

W tym tygodniu pracowałem codziennie po jakieś 30 minut, słuchając różnych nagrań. Odtwarzałem je bez wcześniejszego odsłuchiwania (jedynie pierwsze parę sekund, aby sprawdzić czy odpowiada mi głośność) i starałem się przetłumaczyć całość jak najlepiej. Materiały do nauki oferowanych przez UE zawierały krótką listę nazw własnych i terminów, co pozwoliło mi się trochę lepiej przygotować. Z reguły udawało mi się jako tako przetłumaczyć krótkie ośmiominutowe wypowiedzi, jednak jakość pozostaje wiele do życzenia. Jedną (z wielu) rzeczy, nad którymi muszę popracować, to częste zacinanie się. Liczne zająknięcia i różne yyy oraz eee sprawiają, że ciężko się tego słucha. Także tempo i rytm stanowią dla mnie kłopot. Nie mogę tłumaczyć za wcześnie, bo wtedy nie zrozumiem myśli, ale z drugiej strony, nie mogę też zaczynać za późno, bo wtedy nie nadążam z tłumaczeniem na bieżąco. Szybsze filmiki, np. nagrania z YT, gdzie mówią szybko, z krótkimi przerwami i podają różne dane, także stanowią problem. Na razie nie zaprzątam sobie głowy intonacją, najważniejsze jest wpasowanie się w rytm.

 

Jeżeli chodzi o tłumaczenia konsekutywne, zacznę je sobie wprowadzać od przyszłego tygodnia. Tutaj trudność polega na sprawnym notowaniu, co z kolei wymaga używania pewnych symboli i skrótów. Mam już parę znaków opanowanych (np. LG jako Ladies and Gentlemen), tak więc nie powinno być źle. Na razie wolę skupić się na tłumaczeniach symultanicznych, według mnie są one bardziej wymagające.


Trzy nagrania, nad którymi spędziłem najwięcej czasu, to National Parks in the US ; Christmas truce for promoting sales ; oraz Why the metric system matters . Dwa pierwsze nagrania są dostępne w specjalnym repozytorium przemów Unii Europejskiej, które służy właśnie jako pomoc dla początkujących tłumaczy ustnych. Mogę wybrać w wyszukiwarce interesujące mnie informacje, takie jak język nagrania, poziom zaawansowania oraz przeznaczenie (symultanka czy konsekutywne). Ostatnie nagranie pochodzi z kanału YT TED-Ed, które jest kanałem edukacyjnym wyjaśniającym różne zjawiska. Tutaj wyzwanie leży w tempie, które jest trochę szybsze (brak tylu przerw, dłuższe wypowiedzi itp.). Gorąco Was zachęcam do zapoznania się z tymi filmikami i spróbowania swoich sił!


Kilka ciekawych błędów, które wyłapałem z moich nagrań:

  • Dla dobra i korzyści pipu — w oryginale mamy for the benefit and enjoyment of the people, czyli prawie udało mi się to przełożyć — powiedzmy, że sens jest zachowany — pomijając ostatnie słowo… najwidoczniej mój mózg dostał w tym momencie zwiechy i zamiast przetłumaczyć people, zostawił to, jednocześnie ucinając końcowe l, co doprowadziło do dość śmiesznego błędu 😀
  • Numer turystów wzrastał miarowo — chodzi tutaj oczywiście o bezmyślne, dosłowne przełożenie słowa number jako numer (kontekst: the number of visitors to the national parks increased steadily — widać też, że podmieniłem odwiedzających na turystów). Poprawnie byłoby: liczba odwiedzających wzrastała miarowo
  • Zawał liczbę miejsc parkingowych — tutaj chodziło mi o zawalenie parkingów samochodami spowodowane popularnością parków narodowych w USA. W oryginale mowa o parking shortages, czyli zbyt małej liczbie parkingów wokół parków. Moje tłumaczenie jest dość niechlujne i niezgrabne, lepiej brzmiałaby zbyt mała liczba miejsc parkingowych lub coś w tym stylu
  • Zabawna reklama — trochę niefortunne przetłumaczenie słowa entertaining w odniesieniu do reklamy wykorzystującej rozejm bożonarodzeniowy (IWŚ)… O tym, o czym jest ta reklama dowiedziałem się dopiero potem, tak więc mogłem nie wiedzieć, co autor miał na myśli. Teraz wiem, że lepiej byłoby powiedzieć, że ta reklama jest przejmująca lub ciekawa, na pewno nie zabawna 
  • Stare miary zostały zastąpione matematycznymi wzorami — nie do końca o to chodziło i jakby się przyjrzeć tłumaczeniu, to nie ma to zbytnio sensu. Bo co ma znaczyć zastąpić miarę matematycznym wzorem? W oryginale lektor mówił o zastąpieniu starych miar opartych na samowolnych decyzjach oraz lokalnych zwyczajach, miarami opartymi na naturalnych i matematycznych wytycznych, na zjawiskach obiektywnych, rzeczywistych. Tłumaczenie zbyt przekształciło sens oryginału i było nielogiczne, tak więc nad tym też muszę popracować

Jeżeli macie jakieś ciekawe filmiki albo kanały prowadzone w języku angielskim, które moglibyście mi polecić jako materiał do ćwiczeń, podsyłajcie linki. Byłbym bardzo wdzięczny! A tymczasem, na dziś to koniec, bo pora wracać do pracy 😉 W przyszłym tygodniu postaram się wstawić kolejny wpis, tym razem poświęcony zmaganiom z tłumaczeniami konsekutywnymi.

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s