Wykrzyknienia, imiesłowy i inne paskudztwa

Jako że wszystkie egzaminy już za mną, mogę w końcu poświęcić więcej czasu na tłumaczenie. Menu gry mam już zrobione, dlatego pozwolę je sobie pominąć (Poza tym i tak nie byłbym w stanie napisać czegoś ciekawego na temat takich zwrotów jak “NEW GAME” czy “Are you sure you want to quit?”) i przejść do czegoś bardziej interesującego.

Główną zagwozdką jaką mam przy tłumaczeniu Vintage Year są różnego rodzaju imiesłowy, równoważniki zdań oraz wykrzyknienia. Tłumaczenie, tj. język tłumaczenia, powinien brzmieć jak najbardziej naturalnie, a jednocześnie jak najwierniej oddawać sens pierwotnej wypowiedzi (oczywiście od tej reguły są pewne wyjątki). Ze względu na liczne różnice między językami angielskim a polskim, trzeba korzystać z innych rozwiązań stylistycznych, co miejscami potrafi przyprawić o zawrót głowy.

 

Pierwszym przykładem z brzegu, nad którego tłumaczeniem trochę się głowiłem, jest hasło “Forage!“. Przeanalizujmy jego znaczenie, a następnie spróbujmy odnieść je do gry i przełożyć na bardziej ludzki język.


Forage

  • pasza (także: karmić paszą);
  • poszukiwanie pożywienia (także w formie czasownika: szukać pożywienia);
  • plądrować, napadać w celu zagarnięcia żywności (także w formie rzeczownika: plądrowanie, najazd);
  • szperać.

 

W Vintage Year przeszukujemy skrzynki, w których można znaleźć broń, a także półki na wina, z których mogą wypaść Korki (swego rodzaju waluta gry). W związku z tym, fraza ta na zdrowy rozum powinna odnosić się do trzeciego albo do czwartego znaczenia. Otóż nie do końca. Przedyskutowałem tę sprawę z twórcą, który wyjaśnił mi okoliczności pojawiania się tego napisu. Jedna z postaci (“Niedźwiedź“) posiada charakterystyczną dla siebie umiejętność (Nie wiem dlaczego, ale jakoś ciężko nazywać mi to “klasową zdolnością“.) podnoszenia amunicji pozostawionej przez martwych przeciwników. Deweloper określił to raczej jako zbieranie żywności niźli plądrowanie. Jak więc to teraz zgrabnie przetłumaczyć?!

Pierwsze rozwiązanie jakie przyszło mi na myśl to skorzystanie z jakiegoś rzeczownika, najlepiej oznaczającego nazwę czynności: np. “Grabież“. Szybko jednak odrzuciłem ten pomysł, jako że ta wersja nie skupia się w wystarczającym stopniu na podjętym przez nas działaniu. Cóż więc innego nam pozostało? Rzeczowniki odczasownikowe (“Plądrowanie“, “Łupienie“) brzmią jakoś tak… sztywno, nawet trochę sztucznie, coś tutaj nam zgrzyta. A więc może imiesłów? “Złupiony” czy “Ograbiony” brzmią lepiej, jednak tutaj z kolei tłumaczenie za bardzo skupia się na obiekcie, a przecież to sama czynność, sama akcja jest dla nas najważniejsza. Czego więc możemy jeszcze użyć? Ano chociażby czasownika w formie bezosobowej. “Przeszukano” czy “Ograbiono” (a może “Okradziono“?) moim zdaniem prezentuje się dość okazale i chyba najlepiej spełnia swoją funkcję, informując nas o wykonaniu przez nas określonej czynności. Ewentualnie można byłoby przetłumaczyć “Forage!” jako “Szaber” (grabież mienia porzuconego np. w wyniku wojny), aczkolwiek niektórym może to mało mówić i wprowadzić niepotrzebny zamęt.

Trochę też myślałem nad lekkim przekręceniem sensu tłumaczenia i wykorzystaniem jakiegoś rzeczownika określającego osobę, np. “Złodziej!” lub “Łupieżca!” (“Niedźwiedź Cmentarny“?), jednak szybko zaniechałem tego pomysłu. Takie zwroty niosą określony ładunek emocjonalny: gracz mógłby odnieść wrażenie, że gra go potępia, przez co mógłby zaprzestać przeszukiwania kolejnych skrzynek.

 

Drugim wykrzyknieniem, które postanowiłem dzisiaj przeanalizować jest “Cannibalize!“, ściśle związane z jedną z dostępnych w grze postaci.


Cannibalize

  • rozmontować części w celu użycia ich w (naprawie) innym, podobnym obiekcie
  • pozbawić kluczowych, niezbędnych zasobów, elementów
  • korzystać, sięgać do innych dzieł, materiałów
  • odebrać zyski ze sprzedaży poprzez wprowadzenie nowego produktu, nowej marki; żerować na innej marce
  • praktykować kanibalizm, dokonywać aktu kanibalizmu

 

Jak widać, słowo to oznacza wiele różnych rzeczy (aż sam się zdziwiłem niektórymi znaczeniami), lecz nie trudno się domyślić, że jedynie ostatnie znaczenie nas interesuje. Jedna z postaci (“Kanibal“), posiada klasową umiejętność, zapewniającą mu 10% szansy na odzyskanie zdrowia po zabiciu przeciwnika. Oczywiście, nie możemy przetłumaczyć tego czasownika dosłownie (Bo jakby to wyglądało? “Kanibalizować“? Na samą myśl o tym dostaję ataku apopleksji.), dlatego ponownie musimy rozważyć wszelkie możliwości. A tych tak na dobrą sprawę mamy niewiele.

Co możemy zrobić z tym nieszczęsnym “Cannibalize“? Cóż, moglibyśmy ponownie skorzystać z formy bezosobowej, lecz tym razem nie brzmiałoby to za dobrze (“Zjedzono“, “Pożarto“? “Skanibalizowano“?…). Trochę lepiej wyglądają imiesłowy przymiotnikowe, “Zjedzony“, “Skonsumowany“, choć to dalej nie jest to. Według mnie, w tym przypadku najlepiej będą się sprawować rzeczowniki określające pojęcia, tzn. “Ludożerstwo!” lub “Kanibalizm!“. Ewentualnie, można użyć rzeczowników określających osoby (“Kanibal!” czy “Ludożerca!“), które odrzuciliśmy przy poprzednim przykładzie. Ta kwestia wymaga dogłębnego przemyślenia.

 

Ostatnią frazą do przetłumaczenia na dziś jest “Revive!“, pojawiające się na ekranie kiedy nasza postać zostaje wskrzeszona przez specjalny przedmiot umieszczony w ekwipunku. Słowo to wywodzi się z łaciny (tak jak spora część angielskiego słownictwa) i ma wiele różnych znaczeń, które najczęściej powiązane są z odnowieniem, odrodzeniem.


Revive

  • przywracać do życia, wskrzeszać
  • odnawiać, przywracać do stanu używalności
  • ponownie wystawiać (np. sztuki)
  • podnieść na duchu
  • wygrzebać się z dołka finansowego

 

Jedyne znaczenie jakie nas interesuje to oczywiście “przywracać do życia, wskrzeszać“. Widzę tutaj głównie dwa sposoby na przetłumaczenie tego zwrotu. Pierwszy to użycie rzeczownika odczasownikowego (“Wskrzeszenie!”). Niestety, skupia się on na samej czynności, pomijając jej wpływ na postać. Jednak ponieważ nie o to chodzi w tej sytuacji, trzeba zrobić to inaczej. Tak więc pozostał nam drugi sposób, tj. posłużenie się formą bezosobową czasownika. “Wskrzeszono!” wygląda o niebo lepiej, jako że ściśle dotyczy wpływu danej czynności (w tym przypadku: dania przez nas ciała) na postać.


Uff, i to by było na tyle jeśli chodzi o dzisiejszy wpis! Przeanalizowaliśmy trzy na pozór podobne do siebie wyrażenia, a następnie przetłumaczyliśmy je rozważając wszelkie możliwe opcje. Teraz jestem bardzo ciekawy, co WY o tym wszystkim sądzicie. Jeśli macie jakieś pytania, pomysły lub propozycje to mówcie śmiało! Wszak jesteśmy tutaj, aby nauczyć się czegoś nowego oraz rozwinąć swoje umiejętności. Najważniejsze to pracować, pracować i jeszcze raz pracować.

Advertisements

2 thoughts on “Wykrzyknienia, imiesłowy i inne paskudztwa

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s